Cytaty z odcinka 17

Dzisiejsze cytaty przepisała Agnieszka

***

Piotr: Maniek… kocie… widziałeś kiedyś ładniejszą dziewczynę.. dla ciebie ideał to pewnie jakaś dachowa kotka co?.. wiesz każdy ma prawo wyboru…ale powiem ci że

Magda: że co?

Piotr: rozmawiam z twoim kotem o dziewczynach

Magda: jakich dziewczynach?

Piotr: najlepszych

Magda: tak?

Piotr: yhm

Magda: a jakie są najlepsze?

Piotr: dziewczyna twojego kota.. to taka ponętna kotka

Magda: tak ci powiedział?

Piotr: yhm

Magda: a twoja?

Piotr: a moja to taka, taka która ucieka, chowa się po katach, ma mnóstwo wątpliwości, wiele powodów, żeby zniechęcić do siebie takiego faceta jak ja

Magda: Piotr?

Piotr: ym

Magda: czy?… mógłbyś?… to jest moje miejsce

Piotr: tu?

Magda: yhm… wiesz co ma dla ciebie wiadomość z ostatniej chwili

Piotr: tarta przed śniadaniem?

Magda: może za chwilkę, koniec z problemami, odrzucaniem i wątpliwościami ..jestem wyleczona

***

Wojtek: no tak dobrze, powtórzę, cześć, na razie

Mariola: kawa

Wojtek: masz pozdrowienia od Agaty

Mariola: dzięki a co z naszymi gołąbkami?

Wojtek: no Agata nie wiele się dowiedziała

Mariola: to znaczy no

Wojtek: to znaczy tylko tyle, że Magda zasnęła o czwartej rano nie sama

(Mariola całuje Wojtka)

Mariola: no musiałam z tej radochy, ale niczego sobie nie wyobrażaj to tylko przyjacielski uścisk

Wojtek: wiesz Agata

Mariola: co Agata nie ma jej tu?

Wojtek: lepiej żeby się nie dowiedziała o tym ściskaniu

Mariola: dobrze to na wszelki wypadek już nigdy w życiu cię nie dotknę

Wojtek: nie, no spokojnie możemy się ściskać tylko tak rozumiesz miedzy nami no

Mariola: ale to nienormalne

Wojtek: normalne no, ja cię lubię, ty mnie lubisz dlaczego mamy sobie tego nie okazywać(całus Wojtka) między nami okey.. rozumiesz

Mariola: rozumiem, ale wcale to mi się nie podoba

***

Bartek; dzień dobry Kasieńko

Kasia: dzień dobry

Bartek: były do mnie jakieś telefony?

Kasia: tylko zegarynka pytała jak pan się czuje

Bartek: …co to nie ma dzisiaj słoneczników od wielbiciela?

Kasia: są… razem z wielbicielem

***

Magda: to jest bardzo miłe, ale nie musisz tego robić codziennie

Piotr: przeciwnie boję się tylko, że ze względu na te… miniaturowe słoneczniki… chcesz być ze mną
Magda: zawsze chciałam być z Tobą… tylko… tylko nie umiałam
Piotr: to może trzeba… Cię trochę nauczyć, co
Magda: tak… a stawiasz jedynki
Piotr: wyłącznie

***

Wojtek: wszystko w porządku

Mariola: a dlaczego

Wojtek: no nie wiem.. przyjaźnimy się jeszcze

Mariola: jak wolisz

Wojtek: no wiesz jak ci się nie podoba to

Mariola: a widzisz teraz ty masz problem, a pamiętasz jak się mnie czepiałeś, że mam wymyślonego chłopaka

Wojtek: oj dobrze to było głupie

Mariola: bardzo głupie

Wojtek: i zdaje się, że jeszcze cię za to nie przeprosiłem

Mariola: no to na co czekasz

Wojtek: no właśnie

(Wojtek całuje Mariolę)

Wojtek; przepraszam

Mariola: ty pajacu

(Mariola obejmuje Wojtka)

Piotr: przeszkadzam

(Mariola z Wojtkiem odskakują od siebie)

Wojtek : nie, nie bo my właściwe z Mariolą

Mariola: yy bo my nie możemy się nacieszyć, że ty i Magda

Piotr: bla bla bla bardzo odważny wzorek podoba mi się

Wojtek: tylko szaraki noszą nudne i nieciekawe krawaty

Piotr: Agata

Wojtek: plus pierwsze przykazanie pijarów – wyróżniaj się co ja miałem jej powiedzieć, że wole być szarakiem

Piotr: ciekawe co ci jeszcze wymyśli?

Wojtek: karierę w telewizji

Mariola i Piotr: będziesz w telewizji?

Mariola: a co tam będziesz robił

Wojtek: to samo co minister w rządzie.. ale z Magdą ok.
Piotr: szczerze mówiąc to nie jest ok… JEST WSPANIALE

***

Magda: trąb sobie trąb, ja i tak jestem zakochana

***

(…)
Piotr: Państwo Czerscy

Mariola: dzień dobry

Piotr: dzień dobry
Pani Czerska: dzień dobry, my tylko na chwileczkę

Pan Czerski: mam nadzieje, że dobry

Pani Czerska: chcieliśmy zaprosić pana… do nas na kolację… z tą pana koleżanką
Piotr: Magdą
Mariola: ona już nie jest koleżanką
Piotr: nie nie nie wszystko wytłumaczę, podczas Państwa podróży ja i Magda poznaliśmy się trochę bliżej…
Mariola: a bronili się jakby to miała być jakaś katastrofa ekologiczna
Piotr: M A R I O L A także bardzo chętnie… dziękujemy… a Ty zostajesz i nigdzie nie idziesz

Mariola: no

***

Magda: zimno… marzę o wannie
Piotr: no dlatego przyjechaliśmy do mnie… Ty masz tylko BRODZIK

Magda: nie bądź takim cwaniaczkiem, jak ci minął dzień

Piotr: spotkałem się z Czerskimi a poza tym tęskniłem…pomróżymy oczy
Magda: ponegocujemy w wannie?
(pocałunek)

***

Magda: też miałeś drewnianą huśtawkę?

Piotr: chyba każdy miał?

Magda: ej kowboju to ty?

Piotr: ja, wtedy się kochałem, w kim to ja się kochałem? –aaa no tak w Ewie ze starszaków

Magda: no, no, no wcześnie zacząłeś

Piotr: jak się ma takie warunki

Magda: uf i ta skromność

Piotr; nie jestem skromny jestem dumny, pewny siebie, zarozumiały a nawet arogancki

Magda: fiu, fiu to tak jak ja

Piotr: ciekawe dlaczego?

Magda: przez ciebie

Piotr: jasne

Magda: Piotr czy ty wiesz kiedy Czerscy wrócili z podróży

Piotr: nie, ale wiem, że wyglądają na bardzo zakochanych

Magda: pamiętasz jak odprowadzaliśmy ich na samolot

Piotr: ym

Magda: prawie się popłakałam

Piotr: wiem, widziałem

Magda: e tam widziałeś, nic nie widziałeś wszystko przed tobą ukryłam

Piotr: a wiesz co sobie pomyślałem wtedy…

Magda: hm

Piotr: że zrobię wszystko żebyś mnie chciała

Magda: a ja że lubię samoloty…

Magda: to twoi rodzice?

Piotr: tak

Magda: co powiedzieli na rozwód?

Piotr: bardziej mnie ciekawi co powiedzą jak poznają ciebie

Magda: załamią się

Piotr: daj spokój

Magda: …ładna parka… wyglądacie na szczęśliwych

Piotr: waćpanna zazdrosna?

Magda: nie skąd… może trochę

Piotr: może trochę… he he no dobra koniec tego oglądania moja waćpanno i zapraszam panią… o Jezus J e z u jaka gorąca

***

Sebastian: ha, ha zapracowana i szczęśliwa, to nie wiem czy mam ci zazdrościć czy współczuć

Magda: ha, ha ani jedno ani drugie teraz koncentrujemy się na tobie, na tobie, co dobrego?

Sebastian: strasznie długo tutaj nie byliśmy

Magda; nie zmieniaj tematu, bo potem mi powiesz, że się tobą nie interesuję

Sebastian: nie tylko ty, jeśli miałbym pociągnąć ten temat

Magda: oo poznałeś kogoś

Sebastian: ja nie, nie, wiesz ja raczej nie wzbudzam zainteresowania wśród ludzi

Magda: Sebastian jeżeli natychmiast nie zmienisz nastroju spiorę cię na kwaśne jabłko

Sebastian: łał na kwaśne jabłko to jakaś nowa zabawa z Piotrem?

Magda: bez komentarza

Sebastian: cha, cha, cha… to drzewo wygląda jakby miało depresję

Magda: ja tego nie wytrzymam idę

Sebastian: wiesz co Magda ostatnio jak kładę się spać to myślę sobie, że trochę tęsknie za tymi naszymi pogaduchami, albo ty u mnie, albo ja u ciebie, a teraz co? nawet mnie już ucho od słuchawki nie boli

Magda: zimno mi – idziesz?

Sebastian:.. zaczekam tutaj na wiosnę…. Magda

Magda: dzwoń do mnie

***

Magda: h a l o

Piotr: pobudka śpiochu, zapowiada się piękny dzień

Magda; jak będziesz do tak mnie słodko szeptał to zostaję w łóżku, mrużę oczy i czekam aż tutaj do mnie przyjdziesz

Piotr: uważaj, bo zaraz przybiegnę

Magda; chciałoby by ci się w taka pogodę?

Piotr: sama tego chciałaś – biegnę

Magda: Piotr, ale… ale ja muszę wstawać, Piotr możemy do Czerskich pójść ode mnie, bądź tutaj o siódmej dobrze?

Piotr; dobra pa pa

Magda: pa

***

Magda: Ty…

Piotr: hm

Magda: a co ty chcesz zrobić z tą Szulc?

Piotr: a co miałbym zrobić?

Magda: doprowadź ją do bankructwa… albo wiesz co? …
Piotr: yyyy
Magda: wystarczy jak… nigdy więcej się do Ciebie nie zbliży
Piotr: ok
Magda: bo jak nie…
Piotr: wiem Magda… rozbieraj się, dobrze… znaczy ten… przebieraj się
Magda: dobrze

***

Magda: a to jest jeszcze Kapsztad?

Pan Czerski: nie to jest Johannesburg, potem Delhi, Kuala Lumpur i na końcu Australia

Pani Czerska: w Sydney zamieszkaliśmy u mojej koleżanki ze studiów, jest tam wziętym psychologiem

Magda: studiowała pani psychologię?

Pani Czerska: nawet pracowałam rok w zawodzie zanim nie zostałam matką polką

Magda: ale zabawne , bo ja właśnie szukam psychologa, pracuję ee współpracuję z taką fundacją Femina, która zajmuje się pomaganiem i doradzaniem kobietom

Pani Czerska: nie dziękuję bardzo ale ja już nawet nie mam prawa do wykonywania zawodu, proszę

Pan Czerski: Halinko nie chciałbyś?

Pani Czerska; nie dziękuję, słuchajcie a możemy przejść na ty

Magda: ooo

Pani Czerska; i toast za wasze spotkanie i za przyszłość

Magda: bardzo dziękujemy

Piotr: zdrowie gospodarzy

Pan Czerski: zdrowie

Pani Czerska: ym a jak zdjęcia

Magda: kapitalne

Pani Czerska: cha, cha powiemy im
Pan Czerski: to ty powiedz
Pani Czerska: nie Ty powiedz … cały rejs spędziliśmy w kajucie
Piotr: a co się stało
(chrząkanie)
Pani Czerska: okazało się, że ja mam chorobę morską
Piotr: choroba morska… PIĘKNA RZECZ

Wpis opublikowaliśmy 30 listopada 1999

Magda M. nowości

Zobacz koniecznie!