Dzisiejsze cytaty przepisała Agnieszka
***
Piotr: Maniek… kocie… widziałeś kiedyś ładniejszą dziewczynę.. dla ciebie ideał to pewnie jakaś dachowa kotka co?.. wiesz każdy ma prawo wyboru…ale powiem ci że
Magda: że co?
Piotr: rozmawiam z twoim kotem o dziewczynach
Magda: jakich dziewczynach?
Piotr: najlepszych
Magda: tak?
Piotr: yhm
Magda: a jakie są najlepsze?
Piotr: dziewczyna twojego kota.. to taka ponętna kotka
Magda: tak ci powiedział?
Piotr: yhm
Magda: a twoja?
Piotr: a moja to taka, taka która ucieka, chowa się po katach, ma mnóstwo wątpliwości, wiele powodów, żeby zniechęcić do siebie takiego faceta jak ja
Magda: Piotr?
Piotr: ym
Magda: czy?… mógłbyś?… to jest moje miejsce
Piotr: tu?
Magda: yhm… wiesz co ma dla ciebie wiadomość z ostatniej chwili
Piotr: tarta przed śniadaniem?
Magda: może za chwilkę, koniec z problemami, odrzucaniem i wątpliwościami ..jestem wyleczona
***
Wojtek: no tak dobrze, powtórzę, cześć, na razie
Mariola: kawa
Wojtek: masz pozdrowienia od Agaty
Mariola: dzięki a co z naszymi gołąbkami?
Wojtek: no Agata nie wiele się dowiedziała
Mariola: to znaczy no
Wojtek: to znaczy tylko tyle, że Magda zasnęła o czwartej rano nie sama
(Mariola całuje Wojtka)
Mariola: no musiałam z tej radochy, ale niczego sobie nie wyobrażaj to tylko przyjacielski uścisk
Wojtek: wiesz Agata
Mariola: co Agata nie ma jej tu?
Wojtek: lepiej żeby się nie dowiedziała o tym ściskaniu
Mariola: dobrze to na wszelki wypadek już nigdy w życiu cię nie dotknę
Wojtek: nie, no spokojnie możemy się ściskać tylko tak rozumiesz miedzy nami no
Mariola: ale to nienormalne
Wojtek: normalne no, ja cię lubię, ty mnie lubisz dlaczego mamy sobie tego nie okazywać(całus Wojtka) między nami okey.. rozumiesz
Mariola: rozumiem, ale wcale to mi się nie podoba
***
Bartek; dzień dobry Kasieńko
Kasia: dzień dobry
Bartek: były do mnie jakieś telefony?
Kasia: tylko zegarynka pytała jak pan się czuje
Bartek: …co to nie ma dzisiaj słoneczników od wielbiciela?
Kasia: są… razem z wielbicielem
***
Magda: to jest bardzo miłe, ale nie musisz tego robić codziennie
Piotr: przeciwnie boję się tylko, że ze względu na te… miniaturowe słoneczniki… chcesz być ze mną
Magda: zawsze chciałam być z Tobą… tylko… tylko nie umiałam
Piotr: to może trzeba… Cię trochę nauczyć, co
Magda: tak… a stawiasz jedynki
Piotr: wyłącznie
***
Wojtek: wszystko w porządku
Mariola: a dlaczego
Wojtek: no nie wiem.. przyjaźnimy się jeszcze
Mariola: jak wolisz
Wojtek: no wiesz jak ci się nie podoba to
Mariola: a widzisz teraz ty masz problem, a pamiętasz jak się mnie czepiałeś, że mam wymyślonego chłopaka
Wojtek: oj dobrze to było głupie
Mariola: bardzo głupie
Wojtek: i zdaje się, że jeszcze cię za to nie przeprosiłem
Mariola: no to na co czekasz
Wojtek: no właśnie
(Wojtek całuje Mariolę)
Wojtek; przepraszam
Mariola: ty pajacu
(Mariola obejmuje Wojtka)
Piotr: przeszkadzam
(Mariola z Wojtkiem odskakują od siebie)
Wojtek : nie, nie bo my właściwe z Mariolą
Mariola: yy bo my nie możemy się nacieszyć, że ty i Magda
Piotr: bla bla bla bardzo odważny wzorek podoba mi się
Wojtek: tylko szaraki noszą nudne i nieciekawe krawaty
Piotr: Agata
Wojtek: plus pierwsze przykazanie pijarów – wyróżniaj się co ja miałem jej powiedzieć, że wole być szarakiem
Piotr: ciekawe co ci jeszcze wymyśli?
Wojtek: karierę w telewizji
Mariola i Piotr: będziesz w telewizji?
Mariola: a co tam będziesz robił
Wojtek: to samo co minister w rządzie.. ale z Magdą ok.
Piotr: szczerze mówiąc to nie jest ok… JEST WSPANIALE
***
Magda: trąb sobie trąb, ja i tak jestem zakochana
***
(…)
Piotr: Państwo Czerscy
Mariola: dzień dobry
Piotr: dzień dobry
Pani Czerska: dzień dobry, my tylko na chwileczkę
Pan Czerski: mam nadzieje, że dobry
Pani Czerska: chcieliśmy zaprosić pana… do nas na kolację… z tą pana koleżanką
Piotr: Magdą
Mariola: ona już nie jest koleżanką
Piotr: nie nie nie wszystko wytłumaczę, podczas Państwa podróży ja i Magda poznaliśmy się trochę bliżej…
Mariola: a bronili się jakby to miała być jakaś katastrofa ekologiczna
Piotr: M A R I O L A także bardzo chętnie… dziękujemy… a Ty zostajesz i nigdzie nie idziesz
Mariola: no
***
Magda: zimno… marzę o wannie
Piotr: no dlatego przyjechaliśmy do mnie… Ty masz tylko BRODZIK
Magda: nie bądź takim cwaniaczkiem, jak ci minął dzień
Piotr: spotkałem się z Czerskimi a poza tym tęskniłem…pomróżymy oczy
Magda: ponegocujemy w wannie?
(pocałunek)
***
Magda: też miałeś drewnianą huśtawkę?
Piotr: chyba każdy miał?
Magda: ej kowboju to ty?
Piotr: ja, wtedy się kochałem, w kim to ja się kochałem? –aaa no tak w Ewie ze starszaków
Magda: no, no, no wcześnie zacząłeś
Piotr: jak się ma takie warunki
Magda: uf i ta skromność
Piotr; nie jestem skromny jestem dumny, pewny siebie, zarozumiały a nawet arogancki
Magda: fiu, fiu to tak jak ja
Piotr: ciekawe dlaczego?
Magda: przez ciebie
Piotr: jasne
Magda: Piotr czy ty wiesz kiedy Czerscy wrócili z podróży
Piotr: nie, ale wiem, że wyglądają na bardzo zakochanych
Magda: pamiętasz jak odprowadzaliśmy ich na samolot
Piotr: ym
Magda: prawie się popłakałam
Piotr: wiem, widziałem
Magda: e tam widziałeś, nic nie widziałeś wszystko przed tobą ukryłam
Piotr: a wiesz co sobie pomyślałem wtedy…
Magda: hm
Piotr: że zrobię wszystko żebyś mnie chciała
Magda: a ja że lubię samoloty…
Magda: to twoi rodzice?
Piotr: tak
Magda: co powiedzieli na rozwód?
Piotr: bardziej mnie ciekawi co powiedzą jak poznają ciebie
Magda: załamią się
Piotr: daj spokój
Magda: …ładna parka… wyglądacie na szczęśliwych
Piotr: waćpanna zazdrosna?
Magda: nie skąd… może trochę
Piotr: może trochę… he he no dobra koniec tego oglądania moja waćpanno i zapraszam panią… o Jezus J e z u jaka gorąca
***
Sebastian: ha, ha zapracowana i szczęśliwa, to nie wiem czy mam ci zazdrościć czy współczuć
Magda: ha, ha ani jedno ani drugie teraz koncentrujemy się na tobie, na tobie, co dobrego?
Sebastian: strasznie długo tutaj nie byliśmy
Magda; nie zmieniaj tematu, bo potem mi powiesz, że się tobą nie interesuję
Sebastian: nie tylko ty, jeśli miałbym pociągnąć ten temat
Magda: oo poznałeś kogoś
Sebastian: ja nie, nie, wiesz ja raczej nie wzbudzam zainteresowania wśród ludzi
Magda: Sebastian jeżeli natychmiast nie zmienisz nastroju spiorę cię na kwaśne jabłko
Sebastian: łał na kwaśne jabłko to jakaś nowa zabawa z Piotrem?
Magda: bez komentarza
Sebastian: cha, cha, cha… to drzewo wygląda jakby miało depresję
Magda: ja tego nie wytrzymam idę
Sebastian: wiesz co Magda ostatnio jak kładę się spać to myślę sobie, że trochę tęsknie za tymi naszymi pogaduchami, albo ty u mnie, albo ja u ciebie, a teraz co? nawet mnie już ucho od słuchawki nie boli
Magda: zimno mi – idziesz?
Sebastian:.. zaczekam tutaj na wiosnę…. Magda
Magda: dzwoń do mnie
***
Magda: h a l o
Piotr: pobudka śpiochu, zapowiada się piękny dzień
Magda; jak będziesz do tak mnie słodko szeptał to zostaję w łóżku, mrużę oczy i czekam aż tutaj do mnie przyjdziesz
Piotr: uważaj, bo zaraz przybiegnę
Magda; chciałoby by ci się w taka pogodę?
Piotr: sama tego chciałaś – biegnę
Magda: Piotr, ale… ale ja muszę wstawać, Piotr możemy do Czerskich pójść ode mnie, bądź tutaj o siódmej dobrze?
Piotr; dobra pa pa
Magda: pa
***
Magda: Ty…
Piotr: hm
Magda: a co ty chcesz zrobić z tą Szulc?
Piotr: a co miałbym zrobić?
Magda: doprowadź ją do bankructwa… albo wiesz co? …
Piotr: yyyy
Magda: wystarczy jak… nigdy więcej się do Ciebie nie zbliży
Piotr: ok
Magda: bo jak nie…
Piotr: wiem Magda… rozbieraj się, dobrze… znaczy ten… przebieraj się
Magda: dobrze
***
Magda: a to jest jeszcze Kapsztad?
Pan Czerski: nie to jest Johannesburg, potem Delhi, Kuala Lumpur i na końcu Australia
Pani Czerska: w Sydney zamieszkaliśmy u mojej koleżanki ze studiów, jest tam wziętym psychologiem
Magda: studiowała pani psychologię?
Pani Czerska: nawet pracowałam rok w zawodzie zanim nie zostałam matką polką
Magda: ale zabawne , bo ja właśnie szukam psychologa, pracuję ee współpracuję z taką fundacją Femina, która zajmuje się pomaganiem i doradzaniem kobietom
Pani Czerska: nie dziękuję bardzo ale ja już nawet nie mam prawa do wykonywania zawodu, proszę
Pan Czerski: Halinko nie chciałbyś?
Pani Czerska; nie dziękuję, słuchajcie a możemy przejść na ty
Magda: ooo
Pani Czerska; i toast za wasze spotkanie i za przyszłość
Magda: bardzo dziękujemy
Piotr: zdrowie gospodarzy
Pan Czerski: zdrowie
Pani Czerska: ym a jak zdjęcia
Magda: kapitalne
Pani Czerska: cha, cha powiemy im
Pan Czerski: to ty powiedz
Pani Czerska: nie Ty powiedz … cały rejs spędziliśmy w kajucie
Piotr: a co się stało
(chrząkanie)
Pani Czerska: okazało się, że ja mam chorobę morską
Piotr: choroba morska… PIĘKNA RZECZ